Ta notka jest chyba najdłuższa ze wszystkich ;) Nareszcie ją skończyłam, co nie było łatwe. Mam do was pytanie, czy chcecie, żeby Yumiko miała rodzeństwo? To będzie bardzo istotne w następnej notce. Odpowiedzi piszcie w komentarzach.
____________________________
Przed
chwilą zadzwonił dzwonek. Wszyscy już są w swoich klasach.
Stanęłam przed drzwiami, za którymi chwilę wcześniej zamknęły
się Orihime i Tatsuki. Zawahałam się, ale trwało to chwilę.
Westchnęłam i w końcu weszłam. Rozejrzałam się i nagle sobie
zdałam sprawę, że nie wiem gdzie mam usiąść. Jakoś wcześniej
się nad tym nie zastanawiałam.
-
Nakajima-san! - zawołała, jak się domyśliłam Orihime, z
drugiego końca klasy. Poszłam w jej stronę. Gdy przechodziłam
przez klasę, słyszałam szepty : „Znasz ją?”, „Pewnie
nowa”, „Dziwne ma oczy” itp. Niezbyt mnie to ucieszyło. Nie
dziwie się im, że tak o mnie pomyśleli. Sama uważałam, że moje
tęczówki są nienaturalne. Urodziłam się z nimi. Jedynie soczewki
mogłyby zneutralizować ich kolor. Nawet próbowałam, ale nie za
dobrze to wspominam. Wtedy myślałam, że „To świetny pomysł!
Ludzie nie będą się tak na mnie gapić gdy będę przechodziła
obok nich!”. Ciągle je gubiłam i nie mogłam założyć ani
zdjąć. Mocno wtedy „męczyłam” swoje oczy, bo często łzawiły.
Dodatkowo te soczewki nie były takie tanie. Musiałam oszczędzać
kieszonkowe, żeby je kupić. Któregoś dnia po prostu z nich
zrezygnowałam; Gdy byłam już przy Orihime, zaproponowała
mi, bym usiadła za nią.
-
Dzięki. - powiedziałam i usiadłam we wskazanej ławce. Rozłożyłam
swoje rzeczy, a Orihime jeszcze mówiła o tym, jak się cieszy, że
mnie poznała i że jestem w jej klasie.
Myśli
Inoue
Ona
naprawdę jest bardzo fajną osobą, tylko trochę nieśmiałą.
Mam nadzieję, że każdy ją polubi i zostaniemy przyjaciółkami. Ale ciekawi mnie także, dlaczego tak nagle pojawiła się w szkole...
-
Miło, że tak mówisz. - powiedziałam i uśmiechnęłam się lekko.
W tym momencie otworzyły się drzwi i weszło trzech chłopaków.
Jeden z nich był tym chłopakiem o pomarańczowych włosach.
Otworzyłam szeroko oczy. To on chodzi do tej klasy?!
-
Ohayo! Kurosaki-kun! - zawołała ruda dziewczyna.
-
Yo, Inoue. - odpowiedział i zasiadł w swojej ławce. Tych dwóch
chłopaków też usiadło w swoich. Mój wzrok na chwilę w nim
utknął.
-
Nakajima-san, poznałaś już Kurosakiego Ichigo? - spytała
się, podekscytowana Orihime.
-
Nie za bardzo. Wpadłam na niego przez przypadek, gdy biegłam do
szkoły i później szliśmy razem . . . Nie przedstawił mi się. -
odpowiedziałam. Drzwi od sali znowu się otworzyły i tym razem
weszła nauczycielka. Położyła swoją torbę na biurku i stanęła tyłem do
tablicy.
-
Uciszcie się! Chciałabym, żebyście poznali nową uczennicę,
która będzie uczęszczać od dzisiaj z wami na lekcję. -
automatycznie wstałam i podeszłam do nauczycielki.
-
Nazywam się Nakajima Yumiko, miło mi was poznać. - powiedziałam i
się schyliłam. W tym samym czasie wychowawczyni napisała na
tablicy moje imię i nazwisko. Spojrzałam przypadkiem (tak, jasne ;b ) w stronę gdzie siedział Ichigo. Cały czas dziwnie
na mnie patrzał. „Czuję się jakbym była dosłownie przebijana wzrokiem
przez te wszystkie pary oczu. Niech ta nauczycielka powie w końcu że
mam usiąść!”. Jak sobie
życzyłam, tak się stało.
-
Yumiko, usiądź i zacznijmy lekcję. Otwórzcie wasze podręczniki
na stronie 56... - poszłam do swojej ławki, a wszyscy odprowadzili
mnie wzrokiem i chwilę jeszcze się pogapili, by w końcu otworzyć
podręcznik. Ja też go otworzyłam i dalej to już była tylko nudna
lekcja historii. Ichigo spoglądał czasami w moją stronę, gdy
spisywał notatki od Orihime. Dziwnie się z tym czułam, chociaż
pewnie powinnam się już przyzwyczaić do wzroku ludzi.
Myśli
Marchewki
Nowa
i do tego w mojej klasie. Czy może to mieć jakiś związek? Ona z pewnością nie jest zwykłą osobą. Pewnie nie w 100%, ale
założę się, że ma ukryte moce o których jest świadoma, albo
nie.
Pierwszy
dzień, pierwsza lekcja, a ja w życiu się tak nie wynudziłam. Na
szczęście dzwonek. Już miałam wychodzić z klasy za Orihime i
Arisawą, gdy zaczepiło mnie kilku chłopaków.
-
Y-yumiko-san! C-czy zechciałabyś może, żebyśmy cię
oprowadzili po szkole?
-
Wybaczcie, ale właśnie miały to zrobić Inoue i Tatsuki. -
odpowiedziałam, nieco zakłopotana i szybko dogoniłam dziewczyny.
-
Wspaniała... - powiedzieli, rozmarzeni z uśmiechem na ustach.
-
Ej! Blokujecie wyjście! - zakrzyknął wkurzony Ichigo, próbując
wyjść z klasy.
- G-gomenasai! - powiedział jeden z nich i szybko wszyscy się usunęli.
-
Uhh, tyle zamieszania z powodu tej nowej. - powiedział z
poirytowaniem. Za nim wyszło kilka plotkujących
dziewczyn.
-
Widziałyście tą nową? Jakie ona ma ładne oczy! - powiedziała
jedna z nich.
-
Jej włosy też niczego sobie. Muszę się jej spytać, co robi, żeby
mieć taką gładką cerę!
-
Ja też!(...) - Gdy poszły Mizuiro podszedł do Kurosakiego.
-
Nie wina Yumiko-san, że jest przez wszystkich lubiana, Ichigo.-
Nagle stanął obok nich Keigo.
-
Ahh, jaka Nakajima-san jest ładna! - stwierdził - Nie dziwie się Ichigo, że mu się
podoba! No sam przyznaj! Lubisz Nakajime-san, nie,
nie? - nim Asano zdążył coś powiedzieć dostał prawego
sierpowego w twarz. Ichigo wraz z Kojimą (w końcu) poszli na
przerwę, zostawiając Keigo na podłodze (again ;p).
***
-
Zastanawiam się, co napadło tych chłopaków wtedy przed klasą...
- powiedziałam z zamyśleniem.
-
Po prostu wszyscy cię lubią, nie ma się co martwić. To raczej
zadziwiające, że już w pierwszym twoim dniu w szkole jesteś
popularna. - odpowiedziała Tatsuki.
-
A-ale co ja takiego zrobiłam, że wszyscy mnie tak lubią? Przecież
tylko się przedstawiłam.
-
Może wyglądasz na miłą osobę i każdy chce się z tobą
zaprzyjaźnić? - powiedziała wesoło Inoue.
-
Naprawdę tak myślisz? - spytałam.
-
Hai! - powiedziała uśmiechając się przyjaźnie. Też na mojej
twarzy zawitał uśmiech.
-
To może teraz pokażemy ci bibliotekę? - zaproponowała Arisawa.
-
Tak! Nakajima-san, chodźmy do biblioteki! - powtórzyła,
ucieszona Orihime. Skierowałyśmy się w stronę schodów, gdy po
nich zszedł Ichigo i dwoje jego kolegów. Jeden z nich podszedł do
nas.
-
My się jeszcze nie znamy, jestem Kojima Mizuiro.
-
A ja Asano Keigo! - zawołał, stając obok niego.
-
Miło mi was poznać. - powiedziałam i uśmiechnęłam się.
Marchewa stanął z tyłu.
-
A ty jesteś Kurosaki Ichigo, prawda? - podeszłam do niego.
-
Tak... Wybacz, że nie przedstawiłem się wcześniej. - bąknął.
- Nie, nic nie szkodzi.
-
Yumiko-san, chodźmy już bo zaraz będzie lekcja. - powiedziała
Tatsuki.
-
Hai. - odpowiedziałam i poszłyśmy zostawiając chłopaków.
-
Więc miałem racje! Ichigo podoba się Nakajima-san! Czy to nie
piękne? Już ich razem widzę w łódce na jeziorze! Byłby piękny
zachód słońca i różowe niebo. Ona w czerwonej sukni, a on w
garniturze z muszką . . . - rozmarzył się Keigo.
-
Mam ci znowu przypierniczyć?!
-
Aaaaaa! Ichigo chce mnie znowu pobić!! - wykrzyczał
uciekając z płaczem.
-
Ja już nie mam na niego siły... - powiedział Marchewek z
zażenowaniem.
-
Przecież znasz Keiga. On zawsze... - odparł Mizuiro, ale nie
dokończył, bo przerwał mu dzwonek. Kolejną lekcją była
matematyka. Nie była tak nudna, jak historia. Między innymi
dlatego, że zostałam wybrana do tablicy, a ja jestem beznadziejna z
matmy, więc stałam i stałam nic nie pisząc, kiedy słyszę,
że ktoś mi podpowiada. Odwróciłam głowę i zobaczyłam, że to
ten sam chłopak który wcześniej chciał mnie oprowadzić po
szkole. Odeszłam jeden krok od tablicy, żeby go lepiej słyszeć.
Gdy dokładnie wysłuchałam, co mówi, szepnęłam „Dzięki” i
napisałam to. Wyraźnie się ucieszył kiedy mu
podziękowałam. Kiedy nauczyciel zobaczył co napisałam,
pogratulował mi i kazał usiąść. Reszta lekcji minęła na
rozwiązywaniu jakichś mega-trudnych zadań, których kompletnie nie
rozumiałam. Na przerwie dokończyłam zwiedzać szkołę z
dziewczynami. W międzyczasie poznałam jeszcze Chado i Ishidę.
Nadszedł czas na lunch. Każdy wyszedł ze szkoły, by zjeść
posiłek na świeżym powietrzu. Niebo było prawie bezchmurne,
jedynie jakaś pojedyncza chmurka, która została opuszczona przez swoich
braci. Wszystkie trzy usiadłyśmy pod drzewem z paroma innymi ludźmi
o tej samej płci. A mogłam zjeść sama...
-
Chcecie spróbować mojego ciasta ze słodkiego dżemu z fasolki? To
jest naprawdę przepyszne! - zaproponowała Orihime.
-
Ja podziękuję. - szybko odpowiedziałam – Mam kanapki. Poza tym
nie chcę ci niczego zjadać.
-
Ohh, Hime, jaka ty jesteś słodka! - krzyknęła jedna z dziewczyn i
rzuciła się na Inoue, łapiąc ją w pasie. Tatsuki palnęła ją w
głowę, przez co ta ją puściła.
-
Co ty sobie wyobrażasz Chizuru?! - wrzasnęła Arisawa.
-
Nic nie stanie pomiędzy mną a Hime, nawet ty! - odpowiedziała
z twarzą w ziemi.
-
Chciałabyś! - rzuciła Arisawa, kopiąc ją nogą. Przeczuwałam,
że prędzej czy później wszystkie dziewczyny obsypią mnie
najróżniejszymi pytaniami. Nie myliłam się.
-
Ne, ne, Nakajima-san, co cię sprowadza do Karakury?
-
No właśnie. Dlaczego dopiero teraz przyszłaś do szkoły?
-
Z powodu przeprowadzki.
-
Podoba ci się jakiś chłopak z naszego liceum?
-
Raczej nie.
-
Powiedz, co robisz, żeby mieć taką gładką skórę!
-
Nic takiego, po prostu używam kremu nivea.
-
Ohh! - powiedziały i każda wyjęła notes i zaczęła w nim pisać.
-
Może stosujesz jakieś specjalne olejki? Szampony?
-
Nie. - wszystkie zaczęły znowu coś pisać.
-
Czy używasz kropli do oczu?
-
Nie.
-
Dobra, skończcie już ten wywiad. - odezwała się Tatsuki, kończąc
z Chizuru.
-
Prawdę mówiąc, chciałabym w końcu zjeść swój lunch... - powiedziałam,
czując głód. Te płatki z rana niestety nie wystarczyły.
Odwinęłam sreberko od kanapek i wzięłam pierwszy kęs. Dziewczyny
znowu zaczęły coś notować. Westchnęłam i popatrzyłam na
zegarek, za 5 minut dzwonek. Szybko wciągnęłam całą bułkę.
Orihime jeszcze kończyła jeść swoje wymyślone danie, dziewczyny
też jeszcze nie skończyły. Poczekałam na nie i całą gromadą
ruszyłyśmy do klasy. Reszta lekcji minęła dosyć szybko.
-
Kurosaki-kun, Ishida-kun, Sado-kun, odprowadzimy Nakajimę-san do domu? - zaproponowała Orihime, gdy wszyscy wyszli przed
szkołę.
-
N-nie! Nie kłopoczcie się tak! Wcale nie musicie mnie odprowadzać,
jeśli nie chcecie. - odparłam z zakłopotaniem.
-
Nie ma problemu. - powiedział Chado.
-
Ja niestety nie mogę. Do następnego razu! - rzucił Ishida, biegnąc
w swoją stronę.
-
Ishida-kun zawsze ma jakieś inne plany. Czy nie lepiej wracać z
przyjaciółmi? - żachnęła się Hime.
-
Chodźmy już. - pospieszył nas Ichigo. Szliśmy w równym tempie,
czasami rozmawiając. Po jakimś czasie wreszcie dotarliśmy pod mój dom.
-
Tu mieszkasz? - spytał Ichigo. - To nie daleko mnie.
-
To świetnie że Nakajima-san mieszka tak blisko Kurosakiego-kun! Będziemy mogli chodzić razem do szkoły i się odprowadzać! -
zawołała, uradowana dziewczyna ze spinkami.
-
To super pomyśł, Orihime. Dzięki, że mnie odprowadziliście.
Do jutra! - krzyknęłam do nich i szybko weszłam do domu.
***
Fajnie:) Coraz lepiej ci idzie. Na którym odcinku anime jesteś?
OdpowiedzUsuńchyba już pisałam, nie? bodajże pod 1 rozdziałem, ale napiszę jeszcze raz ;D ok. 260. Na razie to stoi w miejscu, ponieważ przeniosłam się na chwilę do innego anime (Shugo Chara), a i powiedz, czy chcesz by było rodzeństwo, czy nie.
Usuń260+ i 270+ odcinki to jest taka akcja, że można spaść z krzesła (dosłownie). Oglądałam te odcinki dziesiątki razy. Czysta epickość. Świetne są też filmy. A odnośnie rodzeństwa to nie wiem, musisz się zastanowić jak będzie tobie lepiej pisać i jak lepiej wyjdzie dla fabuły. Zawsze rodzeństwo można wprowadzić, np. zaginione rodzeństwo czy spokrewnienie z kim z Bleacha, o którym nikt nie wiedział. Chociaż jakieś młodsze rodzeństwo mogłoby ciekawie poszerzyć fabułę już na tym etapie. Yumiko musiałaby dbać nie tylko o siebie, ale także o nich:)
OdpowiedzUsuńciekawy pomysł z młodszym rodzeństwem =D ja raczej myślałam o starszym, chodzącym do pracy, pomagającym w np. lekcjach czy czymś, albo pocieszającym w trudnych sytuacjach ale nie zignoruję też twojego pomysłu ;)
UsuńTy jesteś autorką tej historii i możesz prawie dowolnie ją modyfikować, prawie zawsze. Czasem tylko, np. uzasadnienie czyjegoś zmartwychwstania może wymagać więcej główkowania, ale jest do załatwienia:) Z resztą nic nie stoi na przeszkodzie, żeby miała i młodsze i starsze rodzeństwo:)
OdpowiedzUsuńJa tam jestem za starszym rodzeństwem ;) albo za takim malutkim ;)
OdpowiedzUsuńFajna część ;)
Pozdrawiam
om nom nom nom . Idzie Ci coraz lepiej . :) Gratuluję słonko ;*
OdpowiedzUsuńJestem za tym , aby miała młodszego brata , i starsze rodzeństwo ( brata i siostrę ) . Zgadamy się jeszcze na gg .
Kiedy będzie nowy rozdział? :)
OdpowiedzUsuńno nie wiem (mówię szczerze ;bb)
UsuńJeżeli Cie to interesuje i chciałabyś być informowana to u mnie na
OdpowiedzUsuńhttp://yourkailaa.blogspot.com/ pojawił się 1 rozdział.
Jeżeli nie chcesz być inf to napisz ;)
Jeżeli przeczytasz to liczę na opinie. Krytyka mile widziana ;)
Pozdrawiam ;)
spox, przeczytam na pewno ;) możesz reklamować swojego bloga u mnie, jak chcesz, mi to nie przeszkadza
UsuńCoraz lepiej - nie wyłapałam błędu.
OdpowiedzUsuńPs. Ja też gram w SF , dzięki niemu tu trafiłam.
Jestem tam - Raf14241
Pozdrawiam